Wpisy

  • środa, 07 listopada 2012
  • wtorek, 06 listopada 2012
    • No i stało się.. 2 kreski na teście

      Jakie to niesamowite..

      Kiedy nagle po 2 latach małżeństwa i po obawach już związanych, że może nie będziemy mogli mieć dzieci nagle, oczekiwanie choć niespodziewanie pojawiły się 2 kreski..

      Tym bardziej niesamowite jest to,że stało się to zaraz po spotkaniu ze znajomą na którym dowiedziałam się, iż jest w upragnionej ciąży-zaszła wciążę po 3 latach i dodała otuchy ''na pewno nie macie problemu, tylko się za mało staracie''.

      Zmotywowała do działania i podziałaliśmy. Pierwsza owulacja po spotkaniu z nią i trafione.

       

      To już 7 tydzień.. Serduszko bije.. Przyjaciele i rodzina jeszcze nie wiedzą.. Lekarze ostrzegają, żeby nie zapeszać i czekać z tą nowiną do 12stego tygodnia.

      Dziwne te pierwsze tygodnie, miesiące. Jest radość a nie możesz się jeszcze nią cieszyć. Jest ryzyko,że bajka się może skończyć, no i to samopoczucie...

      Ból brzucha, takie były początki, a teraz od kilku dni trwające od rana do wieczora mdłości...na które nie udało mi się znaleźć póki co złotego środka..

      Źle sypiam. Wstawanie 2 razy w nocy, gdzie wcześniej o wstawaniu nie było mowy.

      Koszmary nocne no i to uczucie ''niedobrze'' non stop...

      W pracy przymuszone L4 i ściemnianie, że przeziębienie, że grypa, że zatrucie..

      Człowiek chciałby się pochwalić. Wykrzyczeć ''jestem w ciąży, będę mamusią'' a musi milczeć ze strachu, że tyle poronień........

      I tak mija ten czas i się dłuży, byle do tego 12stego tygodnia..

      Bo wtedy i szansa na to,że i mdłości się skończą i zagrożenie minie no i w końcu będzie można się dzielić swoim szczęściem!

       

       

       

       

       

       

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (3) Pokaż komentarze do wpisu „No i stało się.. 2 kreski na teście”
      Tagi:
      Autor(ka):
      edia31
      Czas publikacji:
      wtorek, 06 listopada 2012 10:55